“Porcupines at sea” – Royal Navy jest coraz mniejsza


Witold RYCHTER


Lotniskowiec Royal Navy HMS Queen Elizabeth wypływa z Zatoki Tokijskiej 8 września 2021 r. Yokosuka w Japonii / Zdjęcie: Yuichi Yamazaki/Getty
Lotniskowiec Royal Navy HMS Queen Elizabeth wypływa z Zatoki Tokijskiej 8 września 2021 r. Yokosuka w Japonii / Zdjęcie: Yuichi Yamazaki/Getty

Brytyjski parlamentarny Komitet Obrony zaatakował rząd, wyrażając poważne obawy dotyczące przyszłej wielkości i możliwości Royal Navy w raporcie opublikowanym 14 grudnia.

Zbyt mała liczba okrętów nawodnych i okrętów podwodnych, ograniczone możliwości ofensywne, brak jasności co do wielkości posiadanych myśliwców F-35, ograniczenia budżetowe i opóźnione zamówienia to lista niedociągnięć zidentyfikowanych w raporcie zatytułowanym „Będziemy potrzebować większej floty”.

Na tym lista się nie kończy. W raporcie wskazano również na problemy z szybkością obsługi technicznej, koniecznością priorytetowego traktowania brytyjskiego przemysłu stoczniowego, ograniczoną możliwością działania bez wsparcia sojuszników oraz wycofywaniem okrętów wsparcia bez planu wymiany.

Problemy Royal Navy

Problemy związane z możliwościami i wielkością floty zostały zwrócone w centrum uwagi w rządowym przeglądzie opublikowanym na początku tego roku. W dokumencie tym widzi się, że Royal Navy staje się kluczowym narzędziem w brytyjskiej strategii przechylania się bardziej w kierunku regionu Indo-Pacyfiku w zakresie obrony, bezpieczeństwa i handlu, przy jednoczesnym zachowaniu swoich zobowiązań wobec NATO.

„Ogólnie nasza marynarka wojenna potrzebuje więcej okrętów, uzbrojonych w bardziej śmiercionośną broń i najnowocześniejszą technologię”, powiedział przewodniczący komisji Tobias Ellwood w oświadczeniu.

Howard Wheeldon, konsultant w Wheeldon Strategic Advisory, z zadowoleniem przyjął raport, ale powiedział, że perspektywa dodatkowego finansowania Royal Navy wygląda kiepsko.

„Jeśli to, o co wzywa Specjalna Komisja ds. Obrony, ma kiedykolwiek ujrzeć światło dzienne, koniecznie musi najpierw zostać uzgodnione przez osoby odpowiedzialne za decyzje w siedzibie Ministerstwa Obrony, a następnie uzgodniona przez Ministerstwo Skarbu i Gabinet. Perspektywa wszystkich tych ruchów wydaje się bardzo nieprawdopodobna” – powiedział.

Ze swojej strony Ellwood uważa, że ​​„następne 10 lat będzie sprawdzianem dla naszej floty morskiej”.

„Wielka Brytania ma do czynienia z coraz bardziej wrogim i nieprzewidywalnym środowiskiem międzynarodowym, ale rząd wciąż ogranicza finansowanie, wycofuje zdolności i prosi marynarkę wojenną o poleganie na coraz starszych okrętach przez następne pięć lat, dopóki nie pojawią się nowe okręty wojenne” – powiedział.

Ale nie chodzi tylko o liczbę nowych okrętów wojennych, z którymi komisja ma problem. Według prawodawców, poważnym problemem jest również brak odpowiedniego nowoczesnego uzbrojeniana na będących w służbie okrętach zarówno nawodnych jak i podwodnych.

„Kiedy okręty są na morzu, zachowują się jak jeżozwierze — dobrze bronione roślinożercy o ograniczonych możliwościach ofensywnych. Jest to wynikiem decyzji kolejnych rządów o ograniczeniu budżetów i nadaniu priorytetu zdolnościom obronnym” – czytamy w raporcie. „Jakie zdolności ofensywne mają te okręty, a stan posiadania floty znacznie się zmieni w najbliższych trzech latach, kiedy rząd wycofa pocisk przeciwokrętowy Harpoon bez planowanej wymiany. Trzeba znaleźć więcej pieniędzy, aby wzmocnić siłę Marynarki Wojennej i pozwolić naszym okrętom podjąć walkę z wrogiem.

Departament musi zapewnić fundusze, aby szybko zakończyć badania nad pociskami naddźwiękowymi w które należy wyposarzyć okręty wojenne.

Komitet stwierdził jednak, że Royal Navy wciąż ma potężną siłę ognia i pozostaje jedną z największych i najnowocześniejszych flot morskich na świecie.

Wnioski wynikające z raportu

W raporcie stwierdzono, że zadania przypisane flocie nie mogą być obecnie prawidłowo wykonywane. Wezwał do podwojenia liczebności floty poprzez pozyskanie większej liczby tańszych okrętów wojennych, takich jak Typ 31 i Typ 32, do zadań mniej ważnych lecz niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania floty i obecności okrętów w strategicznie istotnych regionach świata. Stwierdzono również iż rząd powinien zwiększyć liczebność floty szturmowych okrętów podwodnych.

W Wielkiej Brytanii realizowany jest duży program budowy okrętów wojennych, który obejmuje zakup pięciu fregat ogólnego przeznaczenia typu 31 od firmy Babcock International i ośmiu fregat typu 26 do zwalczania okrętów podwodnych wyprodukowanych przez firmę BAE Systems.

BAE ma kontrakt na trzy typy 26, które zostały zamówione również przez Australię i Kanadę, a także oczekuje się zamówienia kolejnych pięciu jednostek.

Zamówienia zastępują starzejące się fregaty Typu 23 i same w sobie nie zwiększą liczby flot nawodnych powyżej 19.

Obecna flota głównych okrętów nawodnych, wliczając sześć niszczycieli Typ 45, jest historycznie niska i wynosi zaledwie 18, a wiele z nich jest w trakcie konserwacji lub remontu.

Ministerstwo Obrony postanowiło braki ilościowe wypełnić zwiększeniem czasu spędzanego przez okręty wojenne i ząłogi na patrolach bojowych. Raport jest jednak sceptyczny, czy taka strategia będzie działać.

„Budżet na operacje i konserwację jest napięty i prawdopodobnie doprowadzi do tego, że jeszcze więcej okrętów wojennych będzie przebywać w portach, nie odstraszając naszych coraz bardziej odważnych przeciwników” – napisał komitet.

„Nawet w przypadku nowszych okrętów prace remontowo-konserwacyjne trwają zbyt długo. W pewnym momencie w lipcu 2021 r. tylko jeden z sześciu niszczycieli Typ 45 nie był w trakcie planowanego remontu: trzy okręty były w remoncie; jeden był w planowej konserwacji; a jednym było „usuwanie problemów technicznych” – czytamy w raporcie.

Wszystkie te projekty muszą zostać zrealizowane zgodnie z harmonogramem, aby wyjść z okresu ryzyka, w którym ograniczenia budżetowe postawiły Marynarkę Wojenną “pod ścianą”, gdyż nie może sprawnie realizować zadań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa interesów Wielkiej Brytanii w regionach strategicznie dla niej ważnych.

Cięcia budżetowe realizowane w kolejnych gabinetach doprowadziły do znaczego kryzysu w Royal Navy, z którego marynarka wojenna będzie wychodzić latami patrząc jak inne kraje wprowadzają coraz więcej nowoczesnych jednostek wyposarzonych w coraz nowocześniejsze uzbrojenie. Przykładem jest Rosja i Chiny, państwa które w ostatnich mają coraz wieksze budżety związane z rozwojem siły militarnej.

Źródło: defensenews.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.