Rosyjski atomowy okręt podwodny AS-31 Losharik ma być gotowy w 2024 roku


Witold RYCHTER


Rosyjski okręt podwodny AS-31 Losharik. / Zdjęcie: Agencja Tass

Według informacji opublikowanych przez Tass 10 stycznia 2023 roku atomowy okręt podwodny AS-31 rosyjskiej marynarki wojennej o nazwie Losharik musi zakończyć remont w 2024 roku.

Tytanowy kadłub nie został uszkodzony przez ogień, a łódź podwodna zachowała głębokość zanurzenia. „Można go nieco zmniejszyć, aby uniknąć ryzyka” – powiedziało źródło. Stocznia Sevmash remontuje okręt podwodny, który zapalił się 1 lipca 2019 r. Reaktor nie został uszkodzony. Jego rdzeń wycofała w listopadzie 2019 roku stocznia Zvyozdochka.

Okręt podwodny Projekt 210, Projekt 10831 lub AS-31, nazywany Losharik, to rosyjski okręt podwodny o napędzie atomowym. Stępkę pod okręt położono w 1988 roku, ale zwodowano go dopiero w sierpniu 2003 roku z powodu problemów finansowych, a także rozpadu Związku Radzieckiego.

Jednostka ta przeznaczona jest do prowadzenia badań, ratownictwa i specjalnych operacji wojskowych. Okręt podlega Głównej Dyrekcji Badań Głębinowych (Main Directorate of Deep-Sea Research – GUGI), podlegającą rosyjskiemu Ministerstwu Obrony. Uważa się, że kadłub ciśnieniowy okrętu podwodnego składa się z maksymalnie siedmiu połączonych ze sobą tytanowych sferycznych elementów; ogranicza to przestrzeń na pomieszczenia mieszkalne i sprzęt, ale zapewnia zwiększoną wytrzymałość konstrukcyjną.

Okręt podwodny jest zasilany przez reaktor jądrowy, a jego dokładna głębokość operacyjna nie jest podawana do wiadomości publicznej. Z przekazywanych wcześniej publikacji medialnych wiadomo, że operował na głębokości około 2000–2500 metrów (6600–8200 stóp) na Oceanie Arktycznym w 2012 roku i może być przenoszony przez zmodyfikowany okręt podwodny typu Delta III . Jednostka dokładnie została opisana jako „szpiegowski okręt podwodny”, który można by użyć np. do podpięcia lub przecięcia podwodnych kabli telekomunikacyjnych.

Należy pamiętać iż w ostatnich miesiącach wręcz „lawinowo” pojawiały sie informacje o szpiegowaniu instalacji krytycznych lub okrętów wojennych państw NATO przez jednostki rosyjskie. Przykładem jest szpiegowanie norweskich platform wydobywczych. W związku z tymi incydentami norweska policja prowadzi śledztwo w sprawie możliwego naruszenia tzw. ustawy naftowej, która zakazuje ze względu na bezpieczeństwo zbliżania się do platform wydobywczych na odległość mniejszą niż 500 metrów. Najważniejszą częścią dochodzenia jest mapowanie ruchu statków w okresach, gdy odnotowano aktywność niezidentyfikowanych obiektów latających oraz dronów podwodnych.

Rosyjski okręt szpiegowski pojawił się blisko Wielkiej Brytanii. / Zdjęcie: Ministerstwo Obrony Rosji

Od kilku miesięcy szczególnie po zniszczeniu gazociągów Nord Stream I i Nord Stream II, niektóre państwa NATO zwiększyły ochronę infrastruktury krytycznej, odnośnie podmorskich kabli telekomunikacyjnych czy gazociągów. Zaczęto zwracać większą uwagę na jednostki rosyjskie pojawiające się na różnych akwenach i ich aktywność.

Podobną informację podał “Scottish Daily Express”, informując iż rosyjski okręt próbował szpiegować przeprowadzane na Morzu Północnym przez brytyjską marynarkę wojenną testy z dronami morskimi, w tym te z autonomicznymi wyrzutniami pocisków. Takich informacji jest coraz więcej i widać iż Rosjanie pokazują swoją aktywność chcąc w ten sposób wzbudzać niepokój wśród europejskich krajów nadmorskich.

Rosjanie posiadając okręty podwodne wyspecjalizowane w działaniach szpiegowskich mogą prowadzić działania dywersyjne przeciwko instalacji krytycznej i trudno będzie zweryfikować, kto spowodował uszkodzenie bądź zniszczenie takich urządzeń.

Źródło: Agencja TASS, materiały własne, Scottish Daily Express

Przeczytaj też:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *